-Ale Maks...-Powiedziałam cicho.
-Żadnych ale... To co się stało nie powinno się stać. -Powiedział sprzątając resztki zbitej figurki Dominiki.
-Ona i tak zauważy...
-Trudno powiemy że to nie my.
-Tjaa.... -Powiedziałam i poczułam jego wargi zbliżające się do moich, pocałował mnie lekko.
Od początku naszego związku minęły 2 tygodnie a Maks zamieszkał u mnie na stałe. Milena zaczęła pracować w pobliskiej restauracji o nazwie "Gastro". Jej szefowa Agata była z niej bardzo zadowolona ale do czasu gdy...
-Patryk?! Ale że jak to?!- Milena krzyczała prosto w twarz swojej szefowej.
-On będzie tu pracował coś nie tak? masz z tym problem skarbie?...
-Niee Agato nie mam...- Powiedziała i posłusznie poszła pozmywać.
-Pomóc ci?- Szepnął nieznajomy a raczej znajomy głos.
- Nie... -Milena poczuła na swojej szyi jego usta.
-A może jednak.
-N-nie dziękuję nie potrzebuję twojej p-pommocy.
-Mhm... -Pociągnął jednym ruchem ręki po blacie i stłukł wszystkie talerze zmyte przez Milenę.
-C-co ty robisz?!
-Raczej co ty robisz?! Stłukłaś wszystkie talerze!... Jestem zmuszony zawołać szefową.
-Milena dlaczego to zrobiłaś?...-Powiedziała Agata patrząc na najlepszą jak do tej pory pracownicę.
-Ale to nie ja to Patryk on chciał mnie... a zresztą... - Spojrzała na chłopaka zbierającego zmówienia od klientów.
Dedykacja dla: Agaty dziękuje za inspirację :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz